Aktualizacja włosowa - maj 2015
Mam dziś good hair day, więc pomyślałam, że dobrym pomysłem będzie zrobienie zdjęć do aktualizacji miesięcznej.Tydzień temu znowu podcięłam je 2 cm. Ostatnio robię to zbyt często. Dawniej, byłam załamana przy podcięciu lekko końcówek raz na pół roku. Mimo wszystko, efekt jest najważniejszy. Końcówki lepiej wyglądają i od razu jestem bardziej zadbana.
Jeśli chodzi o kolor, to odnoszę wrażenie, że gencjana mi trochę przesuszyła włosy. Nie stosowałam jej więcej, niż 3 razy po ostatnim rozjaśnianiu.
Dziś moje włosy są naprawdę mięsiste. Strasznie tęskniłam za takim stanem. Zawdzięczam go maseczce drożdżowej babuszki Agafii(link do KWC), która właśnie mi się skończyła. Dodam, że użyłam jej pierwszy raz od może dwóch miesięcy. Było to w sobotę, a włosy mimo mycia wciąż są miękkie i wygładzone.
Moja obecna pielęgnacja:
- Garnier, Avocado i Carite odżywka
- płyn Facelle aloesowy do mycia głowy
- raz na tydzień chelatowanie i maska proteinowo-emolientowa
- olejowanie przed myciem i po myciu(jeśli włosy są spuszone) głownie olejem amarantusowym i lnianym, czasami też kokosowym lub ryżowym
- jantar na skórę głowy i czasami na długość włosów
- Balea kokosowa
- maska Kallos
- odżywka Alverde Avocado.
Chcę jeszcze rozwinąć dopiskę o jantarze. Stosuję go od 13 kwietnia i efekty są błyskawiczne. Włosy urosły o kilka mm szybciej, a babyhair mam jak ludzi na jarmarku. Przetłuszczanie lekko zmniejszone. Podsumowując: jeśli chodzi o zagęszczenie włosów, jantar nigdy mnie nie zawiedzie.
Czasami stosowałam go też na długość włosów i też efekty są - myślę, że blask i ogólne zdrowie.
Do zobaczenia w następnym poście!
Teraz już postaram się częściej blogować. :)
2 komentarzy
SkomentujJakie piękne końce <3.
OdpowiedzŚliczne wlosy, u mnie nawet poł kropelki oleju wtarta we wlosy po myciu obciąza i powoduje strączkowanie
OdpowiedzDziękuję za każdy komentarz :)